XXIII. Patrick (Część I)

Siedzę w domu i próbuję być cierpliwy, choć cały czas boję się, że coś wypłynie. Media znają Jamesa lepiej niż ja i lepiej niż on sam siebie zna. Obserwuję przez okno skoszony trawnik i Victora, wychodzącego z budynku. Nie wiem, czy kiedyś wyrzucę go z pamięci i pozwolę mu odejść. Przeraża mnie to, że James mnie kocha… A w każdym razie tak sądzi. Nie wiem, co mam z tym zrobić. Myśli wirują mi w głowie, gonią jedna drugą i nie potrafię ich nijak pogodzić. Dopóki James tu nie wróci, niczego nie będę pewien. Panikuję na wyrost i wmawiam sobie, że wszystko będzie w porządku… Zasłaniam okno i w ciszy leżę na kanapie. Nie umiem się uspokoić, ani na niczym skupić. Myślę o kartonie w piwnicy i o tym, że piekielnie oszukuję Jamesa. Czuję się jak zdrajca. Odpalam jego komputer, wpisuję nazwisko w wyszukiwarkę. O! Są już pierwsze zdjęcia z dzisiejszego spotkania. Lokuję się na parapecie. Leje deszcz. Pogoda jest ponura i niewdzięczna. Nie oddychając czytam każde zdanie z rewelacji w których wspominają o pisarzu. Na szczęście ani słowa o Michaelu, czy jakimś skandalu. Może mi się upiecze… Zagryzam wargę, zamykam laptopa, odkładam na miejsce. Krążę niespokojnie, wsłuchując się w odgłosy burzy. Nie mogę sobie znaleźć miejsca, a on pewnie nawet nie wie, jaki niepokój teraz mną targa. Mam ochotę ukryć się gdzieś i zniknąć, by nikt mnie nie znalazł. Jak zbrodniarz.

Jedna myśl nt. „XXIII. Patrick (Część I)

  1. ~Kunoichi

    To ciekawe, że kiedyś tak leciał na Jamesa, a teraz to on się stresuje i prawie wariuje. No i ciągle myśli o Victorze, pewnie ma rację i nigdy nie wyrzuci go z głowy.
    a ja wciąż się zastanawiam, czy: 1. kiedyś jednak coś wypłynie 2. James coś sobie przypomni 3. trafi do piwnicy.

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>