XVIII. Eric (Część II)

Odchodzę od zmysłów. Nie mam zielonego pojęcia, co się dzieje z młodym. Nie wiem, czy tu wróci… Boję się. Nie mam z nim żadnego kontaktu, a nawet nie wiem, gdzie do końca go szukać. Myślę o nim, kiedy siedzę w okienku w banku, kiedy jem śniadanie i kiedy zasypiam. Czuję się za niego w jakiś sposób odpowiedzialny. I chyba bez niego by tu było jakoś dziwnie pusto… Siedzę sam w łóżku, nie mogąc znaleźć sobie zajęcia. Nie potrafię zasnąć. Za oknem pada. W zasadzie leje. Nieprzerwany strumień wody płynie z nieba. Dostanę regularnego szału! Podchodzę do okna. Na ulicy nie ma nikogo. Tylko ciemność i deszcz. Liczę, że to mnie jakoś uspokoi. Nic z tego. Krążę po mieszkaniu, spoglądam jeszcze raz na list w żółtej kopercie. Wciąż jest tam, gdzie go zostawiłem. Odtwarzam w głowie na okrągło tę noc, gdy z młodym zaczęły się dziać niepokojące rzeczy. Wiem, że to  nie moja wina, ale i tak czuję się winny. W jakiś dziwny sposób. Wypijam szklankę wody. Wydaje mi się, że na korytarzu słychać jakiś szmer i dziwnie się niepokoję. Nagle przypominam sobie, że przecież Adam istnieje i jakiś czas temu przysłał tamtą dziwną wiadomość… Kroki gdzieś się oddalają, a ja głośno wypuszczam powietrze ustami. Kategorycznie muszę przestać świrować. Gapię się na rzeczy młodego, wciąż leżące na kanapie. On musi tam pewnie okropnie się bać. Nawet nie próbuję sobie tego wyobrażać. Uświadamiam sobie jak strasznie dużo nieprzyjemnych i wręcz przerażających sytuacji przeżył ten dzieciak. A mimo to wciąż ma w sobie jakąś nadzieję i optymizm. Ja bym nie był w stanie. Załamałbym się na jego miejscu kompletnie i już nigdy by mnie nie znaleźli. On ma w sobie siłę, więc da radę.

6 myśli nt. „XVIII. Eric (Część II)

  1. ~Damiann

    JAK?! Dlaczego dopiero teraz odkrylem tego bloga?
    Raz porwywala mnie historia Victora i Patrica, raz Jacka i Erica, a jeszcze pozniej Jamesa. Super pomysl z tym, ze bohaterowie sie nie znaja, ale mijaja sie prawie ciagle. Zyjemy wszyscy na jednej ulicy, ale kazdy ma inne problemy i nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Jack dowiedzial sie o chorobie, James o zmarlym kochanku, Patric nie wie, ze Victor jest strasznie samotny (i troszke dziecinny…) i ze nie jest juz z Darrenem, Victor nie wie, co sie dzieje u Patrica. Mam nadzieje, ze szybko dodasz kolejne rozdzialy, bo ja tu umieram z ciekawosci. Pochlonalem historie w pare godzin <3
    Wiadomo ile opowiadanie bedzie mialo rozdzialow?

    Odpowiedz
    1. Arco Iris Autor wpisu

      Aaaaaaaaaaa! Dziękuję serdecznie, z całego serca za każdy komentarz. Mam cię w jakiś sposób informować o nowych wpisach (Jeśli tak, to jak?), czy sam to jakoś ogarniesz? :)

      PS Zastanawiałam się wczoraj czemu jest tak dużo wejść, ale nie pomyślałam, żeby wejść w nowe komentarze. :D

      Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>